Wersk

przez , 28.wrz.2015, w mitologiapolska

Wersk

Wersk jest miniaturowy i zagubiony. Jakby był wsią bajeczną i jakby trochę nie z tego świata. Dojeżdża się tam wprawdzie asfaltem, ale już odnogi tej drożyny to piaszczyste i kamieniste ścieżki, które prowadzą donikąd. Na rozstaju krzyż, jak drogowskaz lub latarnia, wskazujący, że niektóre drogi mogą zagubić i zmylić nieostrożnego turystę. Zabudowania, pośród których znaleźć można drewniane zabytki, chałupy sprzed dwustu lat, jak i nowoczesne, bogate wille, rozłożone są wokół drogi wiodącej przez pachnący żywicą las, wzdłuż malowniczego jeziora o zielonkawej wodzie z jednej strony i niekończącymi się połaciami pól uprawnych z drugiej. Jak tu cudnie pachnie rzepak, wyżółcony spośród wszechogarniającej zieleni plamą jaskrawą jak powidok. W centrum wsi stoi remiza strażacka, a przy niej wydłubany w lipowym drewnie, pomalowany pstrokato jak kogut, tandetny święty Florian, który strzeże zabudowań przed żywiołami. Wewnątrz lasu, a na skraju wsi – jezioro, wabiące słońce niepokojącą głębią i pełnymi tajemnic, niedostępnymi brzegami. Na mostku stoi piękna dziewczyna, wpatrując się w powalony ogromny konar drzewa na falach. W jej ruchach widać niecierpliwość, a twarz brzeginki zdradza niepokój ogromny i obawę zarazem. Czeka. Czeka na kochanka, którego podejrzewa o zdradę i którego niczym świtezianka pragnie utopić w głębi swego serca, jak w zaczarowanym jeziorze. Czy przyjdzie w umówione miejsce? Czy może już odjechał na swoim harleyu, odziany w modną skórę i machający na pożegnanie chorągiewką przyczepioną do bagażnika?

Joanna Maj - Brzegina-20150928-144737


Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...