Ulica Archimedesa

przez , 10.mar.2016, w bardzosubiektywnerecenzje

Ulica Archimedesa

Lubię w chłodne przedwiosenne wieczory spacerować po ulicach i zaułkach Łobżenicy. A znam każdą po imieniu. Najbardziej podobają mi się nazwy: Łąkowa, Łączna, Zajazdowa, Pocztowa, Krótka, Targowa, Mennicza, Spichrzowa… Są neutralne. Nie kojarzą się z polityką, z sortowaniem a przede wszystkim z wojną. A wojny bywają różne. Także te na słowa i obrazy. Broń Boże nie mam tu na myśli obrazy majestatu, a tylko np. obrazy filmowe, lub po prostu fotografie. Żeby nie było, że robię jakieś aluzje polityczne. Jeśli już robię jakieś aluzje to raczej apolityczne. Na przykład w jednym miejscu na murze łobżenickiej kamienicy ktoś sprayem napisał słowo dupa i jeśli o tym piszę, to jest to niewątpliwie aluzja apolityczna. Żeby nie było, że komuś się kojarzy słowo dupa z polityką. Bo mnie absolutnie nie. Nie kojarzy mi się i tyle. Ale cóż, dzisiaj wszystko jest polityką i jeśli ktoś bardzo unika polityki, to tez może być oskarżony o to, że politykuje, gdyż jest za a nawet przeciw. I tu przypomniał mi się dobry wojak Szwejk, który powiedział, że szkoda, bo najjaśniejszego pana muchy obsrały (na obrazie rzecz jasna) i został oskarżony o obrazę majestatu. Wsadzono go do aresztu. Aktualny jest także Gombrowicz ze swoim „Jakże ja bym śmiał w dzisiejszych czasach coś mniemać, albo i nie mniemać!” Cóż milczenie jest złotem, a mowa tylko srebrem… A swoja drogą to przydałaby się w naszym mieście ulica Szwejka, albo Don Kichote’a – rycerzy, którzy nikogo nie zabili. Śmiertelna powaga naszych współziomków zostałaby może zastąpiona jakże zdrowym śmiechem? Albo ulica Archimedesa – matematyka i filozofa, którego nie lubią tępi uczniowie. I tępi żołdacy. Archimedesa piszącego na piasku skomplikowane wzory geometryczne zamordował legionista rzymski, tępy i bezmyślny żołdak, oby był wyklęty! Ktoś może się obrazi, że wojny kojarzę z poważnymi kryzysami intelektualnymi ludzkości, po prostu z totalnym deficytem pracy szarych komórek, czyli po prostu z bezrobociem mózgu. A że na bezrobociu zysku nie ma żadnego, więc straty idą nie tylko w miliony (pomordowanych), jak podczas ostatniej wojny, ale już w miliardy (zmiażdżonych) podczas przyszłej. Są jednak tacy idioci, którzy się z przyszłej wojny cieszą, i to, że słowo idiota rymuje się ze słowem patriota, także z polityką nie ma nic wspólnego.

Death_of_Archimedes-20160310-080446
Fot. Thomas Degeorge, Śmierć Archimedesa, olej na płótnie, 1815


Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...